Jak udostępnić zdjęcia z wakacji bez pokazywania rolki aparatu
Chcesz pokazać komuś dziesięć najlepszych zdjęć z wyjazdu. Zwykle zamiast tego odblokowujesz telefon, otwierasz Ostatnie i podajesz go przez stół, a wtedy wszystko, co sfotografowałeś w tym roku, jest o jedno muśnięcie kciuka. Rozwiązaniem nie jest ustawienie prywatności. To decyzja, które zdjęcia wyruszą w drogę, podjęta zanim którekolwiek z nich to zrobi.
Utwórz w Zdjęciach tymczasowy album zawierający wyłącznie zdjęcia z podróży, otwórz go, dotknij Zaznacz, dotknij Zaznacz wszystko, dotknij przycisku udostępniania i wybierz Kopiuj link iCloud. Zanim go wyślesz, dotknij Opcje u góry arkusza udostępniania i wyłącz Lokalizację. Osoba, której wyślesz link, zobaczy dokładnie te zdjęcia w przeglądarce, bez konta Apple i bez dostępu do czegokolwiek innego, a link przestanie działać po 30 dniach. Jeśli wolisz pokazać zdjęcia osobiście, włącz na telefonie Dostęp nadzorowany z wyłączonym Dotykiem, żeby nikt nie mógł przesunąć dalej zdjęcia widocznego na ekranie.
Najpierw wybierz zdjęcia, potem metodę
Niemal każde przypadkowe nadmierne udostępnienie zaczyna się w tym samym miejscu: w arkuszu udostępniania otwartym z Ostatnich. Gdy przewijasz całą bibliotekę, żeby wskazać potrzebne zdjęcia, ktoś obok zagląda ci przez ramię, a jedno błędne dotknięcie wysyła niewłaściwą klatkę. Otwórz Zdjęcia, przejdź do Albumy, dotknij przycisku plus, wybierz Nowy album, nadaj mu tymczasową nazwę w rodzaju Wyjazd i przenieś do niego zdjęcia, które chcesz zachować. Zajmuje to minutę i sprawia, że każda kolejna decyzja staje się drobna, bo od tego momentu pracujesz w kontenerze, który nie zawiera niczego, czego nie pokazałbyś obcej osobie.
Album to widok, a nie kopia. Zdjęcia zostają dokładnie tam, gdzie już były w bibliotece, nie zajmują dodatkowego miejsca, a usunięcie albumu na końcu usuwa jedynie grupowanie. To ma znaczenie, bo oznacza, że możesz działać bezwzględnie. Zrób album wąski, udostępnij go, a potem wyrzuć, gdy wyjazd się skończy. Jeśli wahasz się, czy dane zdjęcie powinno trafić do albumu, to wahanie samo w sobie jest odpowiedzią, a ostatnia sekcja mówi o tym, gdzie takie zdjęcia powinny właściwie się znaleźć.
Wyślij link zamiast biblioteki
W albumie dotknij Zaznacz, dotknij Zaznacz wszystko, dotknij przycisku udostępniania i wybierz Kopiuj link iCloud. Apple przesyła tylko te zdjęcia i daje ci adres internetowy, który możesz wkleić do dowolnej wiadomości. Druga osoba otwiera go w przeglądarce w pełnej rozdzielczości, pobiera to, co chce, i nie potrzebuje ani konta Apple, ani aplikacji. Apple automatycznie wygasza link po 30 dniach, a ty możesz zakończyć go wcześniej z poziomu wpisu udostępniania widocznego w Zdjęciach. Nic w tym linku nie ujawnia reszty twojej biblioteki, bo reszta biblioteki nigdy nie była częścią tego, co przesłałeś.
Album udostępniony to druga opcja i działa inaczej. To ciągły strumień, który śledzą wskazani subskrybenci, mogą komentować i dodawać własne zdjęcia, i pozostaje aktywny, dopóki go nie usuniesz, co pasuje do wspólnego wyjazdu grupowego lepiej niż jednorazowe przekazanie. Kompromis polega na tym, że album udostępniony można też opublikować jako witrynę publiczną, a taki link zadziała wtedy dla każdego, kto kiedykolwiek go otrzyma. Albumy udostępnione są też jedyną funkcją Zdjęć wyłączoną z Advanced Data Protection, więc ich zawartość nigdy nie jest szyfrowana end to end, niezależnie od ustawień konta. Nasz poradnik o prywatności albumu udostępnionego iCloud opisuje, co subskrybenci mogą zrobić z twoimi zdjęciami, gdy już je mają.
Gdy mimo wszystko oddajesz telefon z ręki
Czasem sytuacja wymaga pokazania, a nie wysłania, i wtedy żaden link nie pomoże. Narzędziem do tego jest Dostęp nadzorowany. Włącz go w Ustawienia, Dostępność, Dostęp nadzorowany, ustaw kod dostępu, otwórz zdjęcie, które chcesz pokazać, i trzykrotnie kliknij przycisk boczny. Telefon jest teraz zablokowany w Zdjęciach i nie można go opuścić bez kodu dostępu, więc przełącznik aplikacji, Wiadomości i wszystko inne są zamknięte. Samo w sobie to jednak tylko połowa zadania, bo Dostęp nadzorowany nie powstrzymuje przesuwania palcem w aplikacji, która już jest otwarta.
Aby domknąć tę lukę, zanim zaczniesz, dotknij Opcje w panelu Dostępu nadzorowanego i wyłącz Dotyk. Ekran zamienia się wtedy w obraz zamiast przeglądarki, a jedyną osobą, która może przejść do kolejnego zdjęcia, jesteś ty, po trzykrotnym kliknięciu i podaniu kodu dostępu. Jeśli chce patrzeć kilka osób naraz, lepiej i tak wysłać im link z poprzedniej sekcji, a AirPlay na telewizor daje ten sam efekt, przy czym telefon w ogóle nie opuszcza twojej ręki. Nawyk wart wyrobienia jest prosty: urządzenie zostaje przy tobie, a w drogę wyruszają tylko zdjęcia. Nasze porównanie sposobów, jak bezpiecznie udostępniać zdjęcia, dokładniej opisuje, co chroni każda z tych metod przesyłania.
Czego narzędzia do udostępniania nigdy nie chroniły
Każda z powyższych metod kontroluje, które zdjęcia wychodzą z telefonu. Żadna nie kontroluje tego, co dzieje się dalej. Każdy, kto otworzy link iCloud, może zapisać kopię, a każdy subskrybent albumu udostępnionego może zrobić to samo, po czym zdjęcie ląduje na jego urządzeniu i na dobre wymyka się spod twojej kontroli. Zdjęcia niosą też współrzędne GPS miejsca, w którym powstały, więc zestaw z wakacji może wskazać hotel, a zestaw zrobiony przed wyjazdem może wskazać twoje własne drzwi wejściowe. Dotknięcie Opcje w arkuszu udostępniania i wyłączenie Lokalizacji przed wysłaniem to krok, który nic nie kosztuje, a jest pomijany najczęściej.
Głębszy problem stanowią zdjęcia, które nigdy nie były kandydatami do udostępnienia, a mimo to leżą w tej samej bibliotece co te, które nimi były, o jedno przewinięcie od każdego otwieranego przez ciebie arkusza udostępniania. Ich miejsce jest tam, gdzie aplikacja Zdjęcia nie sięga. Vaultaire szyfruje każdy plik za pomocą AES-256-GCM bezpośrednio na urządzeniu, nie wymaga konta i domyślnie pozostaje poza iCloud, więc zdjęcie w sejfie nie znajduje się w Ostatnich, nie pojawia się w systemowym selektorze zdjęć odczytywanym przez inne aplikacje i nie trafia do żadnego albumu, który mógłbyś przypadkowo zaznaczyć. Za darmo do 5 sejfów. Udostępnij zdjęcia z podróży linkiem, a resztę trzymaj tam, gdzie przypadkowe dotknięcie ich nie znajdzie.
Powiązane poradniki
- Co ujawnia album udostępniony iCloud
- Jak bezpiecznie udostępniać zdjęcia
- Ustawienia prywatności AirDrop na iPhonie
- Co naprawdę ukrywa album Ukryte na iPhonie
Źródła
Najczęściej zadawane pytania
Czy ktoś, kto otworzy mój link iCloud, zobaczy resztę moich zdjęć?
Nie. Link iCloud zawiera wyłącznie zdjęcia i filmy wybrane w momencie jego tworzenia. Nie daje dostępu do twojej biblioteki, albumów ani konta Apple, i przestaje działać samoczynnie po 30 dniach. Możesz też zakończyć go wcześniej z poziomu wpisu udostępniania widocznego w aplikacji Zdjęcia.
Czy album udostępniony pozwala subskrybentom przeglądać moją rolkę aparatu?
Nie. Subskrybenci widzą wyłącznie to, co dodasz do tego albumu. Prawdziwe zagrożenie leży gdzie indziej: mogą zapisać dowolne zdjęcie z albumu na swoim urządzeniu, a jeśli opcja Witryna publiczna jest włączona, album otwiera się dla każdego, kto ma link, bez zaproszenia i bez konta Apple.
Jak powstrzymać kogoś przed przesunięciem dalej zdjęcia, które mu pokazuję?
Dostęp nadzorowany z wyłączonym Dotykiem. Włącz go w Ustawienia, Dostępność, Dostęp nadzorowany, otwórz zdjęcie, trzykrotnie kliknij przycisk boczny, dotknij Opcje i wyłącz Dotyk. Obraz zostaje na ekranie, a przesuwanie nie robi nic. Sam Dostęp nadzorowany bez tego kroku nadal pozwala przesuwać przez twoją bibliotekę.
Czy udostępnione zdjęcia z wakacji nadal niosą informację o miejscu, w którym powstały?
Tak, chyba że ją usuniesz. Dotknij Opcje u góry arkusza udostępniania przed wysłaniem i wyłącz Lokalizację, co usuwa współrzędne tylko z tego udostępnienia i nie rusza oryginałów. Dotyczy to linków iCloud, albumów udostępnionych, AirDrop i wszystkiego innego wysyłanego z arkusza udostępniania.